• Trawniki z rolki

    Witam, dzisiaj kilka słów o zakładaniu trawnika w ogrodzie.

    Sprawa wydaje się prosta ale tak nie jest. Myśląc o trawniku w ogrodzie musimy mieć świadomość, że jest to element ogrodu wymagający największego nakładu pracy. Oczywiście mam na myśli zadbany trawnik dywanowy, bez chwastów, gęsty, soczysto zielony, który tworzy piękny kontrast dla reszty ogrodu.

    Sukces pięknego trawnika zależy od wielu czynników. A oto niektóre z nich:
    - teren pod trawnik musi być zdrenowany czyli suchy i nasłoneczniony ( z brakiem słońca też można sobie jakoś radzić ale efekt jest już gorszy )
    - teren pod trawnik musi być wzbogacony w makro i mikro elementy (do tego najlepiej użyć workowanej ziemi pod trawniki, którą mieszamy z nawiezionym humusem lub gruntem rodzimym ).

    Tutaj muszę ostrzec wszystkich przed przypadkowym kupowaniem dziwnych wynalazków proponowanych przez przewoźników. Nie kolor świadczy o zasobności ziemi, musi ona mieć też odpowiednie PH, czyli kwasowość, bardzo często ludzie zalepiają swoje ogrody jakaś mazią niewiadomego pochodzenia kupioną od kierowcy, który specjalizuje się w rozwożeniu węgla….

    Nasz trawnik musi być równy ale zarazem ukształtowany tak aby nawiązywał do poziomów komunikacji wokół budynku, bardzo często są zakładane trawniki a bruków jeszcze nikt nawet nie wypoziomował i okazuje się, że po ich ułożeniu mamy w ogrodzie zamiast trawnika wielką… dziurę. Proszę pamiętać: poziomujemy grunt do bruków a nie odwrotnie. Nim jednak do tego przystąpimy musimy się zastanowić czy chcemy system nawadniający, który ja polecam, śmieję się w duszy gdy słyszę:
    - Nawodnienie?? Nie, nie… mąż sobie poradzi a jak nie on to syn podleje, nie ma sensu, jak wyjedziemy na wakacje to teść albo sąsiad podleje nam trawnik, to żaden problem!. A jednak problem jest!! Dlaczego? No cóż, bo jesteśmy po prostu najzwyczajniej leniwi ( zresztą sam znam kilkanaście lepszych sposobów na relaks w ogrodzie niż oswobadzanie się z oślizgłego węża ogrodowego, który złośliwie syczy i wiję się, że aż strach… ) Zresztą po co wymyślono koło? No bo przecież nie po to aby dzisiaj najdroższą domeną internetową w Polsce była właśnie ta z branży oponiarskiej… ale do dzieła. Robimy nawodnienie i to profesjonalne.  Broń Boże nie to do montażu dla amatorów, które proponowane jest w sieciach handlowych no chyba, że lubimy to powtarzać często to znaczy montować, demontować, wymieniać, zawozić do reklamacji itd.

    Montujemy nawodnienie:

    Jeżeli nie możemy tego zrobić radzę przynajmniej zastosować hydrożel, którego granulki oddadzą zgromadzoną wodę naszemu trawnikowi w upalne i suche dni.

    Mamy położony system lub rozsypany hydrożel, teren wyplantowany, uwałowany i co dalej?…. no właśnie.
    Wysiewamy??? Nie! Rozwijamy siatkę przeciwko kretom!

    Tutaj muszę zaznaczyć, że wypełnione po brzegi sklepowe arsenały bomb, granatów, świec dymnych, straszaków, piszczków i nie wiem czego tam jeszcze to pomysł bardzo dobry… ale na biznes a nie na wytępienie czy przepędzenie kretów Szanowni Państwo. Rozwijamy siatkę i czekamy na dostawę trawy z rolki, którą sobie zamawiamy oczywiście z wyprzedzeniem.

    Rozwijamy darń, pilnujemy podlewania i już, trawnik gotowy:

    ….no prawie.

    Świadomie nie napisałem wszystkiego, zakładanie trawników zlecajmy firmą ogrodniczym, oni wiedza jak to robić, mają sprzęt, sprawdzone materiały, doświadczenie. Polecam trawniki z rolki, dają natychmiastowy efekt w ogrodzie i radość domownikom z ich użytkowania.

    Tagi: